Dobra udało się ograć gierkę, zdążyłem.
Więc po kolei, bardzo fajne zrobione niestandardowo Menu ;]
dalej, fajnie zastosowanie do powrotu pierwszej części i wspominek pod postacią pamiętnika, no i dalej... fabuła się toczy ;]
W pierwszej części, miałem właśnie zastanowienie apropos tych potworo-piesków, a tutaj niespodzianka, bo jest to drugorzędna postać zaraz przy głównym bohaterze i ba!, nawet przez chwilę przyjdzie się w niego wcielić ;]
Jak przy pierwszej odsłonie tak i w tej miałem wiele momentów, gdzie się uśmiałem, Fabularnie, jak to świnki z pierwszej części tak i tutaj jest to zachowane, a mianowicie luźna fabuła (ale jest!) oraz, dawka dobrego humoru.
Uśmiałem się kiedy, nasz piesko-towarzysz zaczął wypluwać różne przedmioty, aż udało mu się w końcu wygrzebać Laptopa dla bohatera
Od strony technicznej, fajne mechaniki się znalazły, a najbardziej mi się podobała walka z dużą świnką i rzucanie bombami, no tego to się kompletnie nie spodziewałem. Wcześniej, kiedy lałem się z zakapturzoną postacią i mogłoby się wydawać że walka będzie przegrana, za chwile świnki zaczęły tańczyć i ekran zaczął kolorowo migać aż z czasem wyskoczyło to:
W pierwszej sekundzie miałem chwile zastanowienia, ale na szczęście to nie błąd gry, a taka niespodzianka ^^
Mapki jak przy pierwszej części starannie wykonane i przyjemne, no a muzyczka, również dobrana klimatycznie i tak typowo świnkowo ;]
P.S - zdradzę jako tajemnicę, ale była podobno jeszcze jedna świnka, więc zamiast trzech, tak naprawdę, były Cztery
